Rejsuj.pl jest społecznością skupiającą żeglarzy. Zapoznaj się z doświadczeniem żeglarskim swoich znajomych, obejrzyj zdjęcia i wideo z rejsów. Rejsuj.pl to także największa multimedialna baza danych o jachtach.
Zaplanuj z Rejsuj.pl kolejny sezon i umów się na rejs ze znajomymi!
Twoja przeglądarka jest bardzo stara i wymaga uaktualnienia!
Dramat u wybrzeży Włoch Costa Concordii, conajmniej 70 osób zaginionych
Data: 2012-01-14 15:40:57
Ocena:
Bilans ofiar katastrofy Concordii jest trudny do oszzacowania, media donoszą o 3 ofiarach i conajmniej 70 osobach uznawanych za zaginione. Na wycieczkowcu, który poszedł na dno dziś rano, były ponad 4 tys. ludzi. Pasażerowie wieczorem, kiedy statek zderzył się ze skałami, zaczęli w panice wyskakiwać do lodowatej wody.
Wg niepotwierdzonych oficjalnie danych na pokładzie przebywało 4 234 osoby - w tym 52 dzieci w wieku do 6 lat. Do chwili obecnej zidentyfikowano 4 165 osób, 70 uznano za zaginionych
Statek wczoraj wieczorem po godz. 21 uderzył w przybrzeżne skały a następnie zaczął nabierać wody i powoli przechylać się. Alarm opuszczenia pokładu ogłoszono w trakcie uroczystej kolacji. Ludzie wpadli w panikę. Tratowali się próbując wydostać sie na pokład aby dostać sie do szalów ratunkowych. Część z nich wyskakiwała z uszkodzonego statku prosto do zimnej wody (niewiele pow. 10 st. C), w której było wiele podwodnych skał.
Chaos podczas ewakuacji
Pasażerowie i załoga została ewakuowana na brzeg na niewielką wyspę. Cała operacja ustalania tożsamości wszystkich 4200 osób jest o tyle utrudniona, że ludzie ewakuowani ze statku, w tym cudzoziemcy z wielu krajów, dotarli szalupami ratunkowymi i helikopterami do kilku miejsc na lądzie. Część z nich pomogła ratować okoliczna ludność. Mieszkańcy maleńkiej wyspy przyjęli część osób do swoich domów. Na wyspie panuje chaos.Większość pasażerów wszystkie dokumenty pozostawiła na statku,
Statek uderzył w skały
Według pierwszych ustaleń, w piątek około godziny 21.30 statek w odległości około 500 metrów od brzegu wszedł na skały. W wyniku gwałtownego uderzenia podwodna skała wbiła się w część kadłuba, tworząc ogromną dziurę co spowodowało napływ wody do wnętrza statku i przechył wycieczkowca. Obecnie przechył ten wynosi 90 stopni.
Pytanie podstawowe to co spowodowało wwejście na skały w pobliżu brzegu..., z pewnością w najbliższych dniach zostanie to wyjaśnione.
Do awarii doszło dwie godziny po wypłynięciu ogromnego statku z portu Civitavecchia niedaleko Rzymu. Podczas rejsu z Savony w Ligurii miał też zawinąć na Sycylię, Sardynię, do Barcelony i Marsylii.
Poniżej relacje pasażerów:
- Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak sytuacja jest poważna, dopóki nie spojrzeliśmy w okno. A tam woda była coraz bliżej i bliżej. Wszystko się działo w mgnieniu oka - opowiadał jeden z pasażerów. - Mówili nam, żebyśmy byli spokojni, ale na twarzach członków załogi malowało się przerażenie - dodaje.
Wkrótce potem okazało się, że wszyscy muszą opuścić pokład. - To były sceny jak z Titanica - powiedziała agencji Ansa uczestnicząca w rejsie dziennikarka. Mężczyźni w garniturach, a kobiety w wieczorowych sukniach rzucili się do ucieczki. Ludzie skakali do lodowatej wody. Nie mieli czasu na zabranie swoich rzeczy.
Wybuchła panika, ponieważ pasażerowie nie wiedzieli, jak się zachować. Nie przeszli szkolenia o tym, co robić w sytuacji zagrożenia. Przepisy mówią wyraźnie, że powinni przejść takie szkolenie w ciągu 24 godzin od wypłynięcia. Na Concordii szkolenie nie zdążyło się odbyć. - Ludzie się popychali w drodze do szalup, część z nich spadła ze schodów - dodaje mężczyzna.
Ci, którym udało się dostać do łodzi ratunkowych rozdano koce. - Ale to było za mało - opowiadali po tym, jak już dotarli do wyspy Giglio. Statek zatonął ok. kilometra od brzegu. Tam spędzili noc w naprędce tworzonych noclegowniach - spali w szkole, żłobku i kościele.